Reakcje autoimmunologiczne

Twoje 10-letnie dziecko zostało zaproszone na przyjęcie urodzinowe przyjaciela. Główną atrakcją będzie duży, napompowany zamek do skakania. Towarzysz swojemu dziecku i oglądaj przyjemność generowaną podczas gdy on lub ona podskakuje wysoko. Stopniowo jednak, gdy przybywa coraz więcej dzieci, uderza cię przypadkowość wyczynów gimnastycznych, od czasu do czasu uderzenia i niewygodne lądowania. Wszystko za szybko, zaczynasz wyczekiwać końca imprezy ze smakiem. Jeśli miałeś takie doświadczenie, podejrzewam, że przypomnisz sobie o tym podczas czytania reakcji autoimmunologicznych. Są niewątpliwe wzloty, poczynając od zwięzłego przeglądu przez Rose a mechanizmów leżących u podstaw choroby autoimmunologicznej, i kontynuując dobrze napisaną, stymulującą, gruntowną recenzję przez Groeggela na temat uszkodzenia nerek i chorób autoimmunologicznych, Marion na DNA jako immunogenu oraz Ajjan i Weetman. w szczególności w chorobach autoimmunologicznych tarczycy. Jednak tym, co czyta czytelnik w tej książce, jest jego przypadkowe podejście do tematu. Przechodzimy od wglądu w mechanizmy chorób autoimmunologicznych w autoimmunizację i guzy z komórek B, autoimmunologiczną chorobę tarczycy i zespół Sjögrena, oraz w drodze niezwykle krótkiego rozdziału dotyczącego autoimmunizacji w nadciśnieniu centralnym, wracamy do prezentacji antygenowej w autoimmunizacji, przyjmujemy mała immunologia limfocytów T w reumatoidalnym zapaleniu stawów, przejdź do aspektów nieprawidłowości w komórkach B, a następnie do uszkodzenia nerek w chorobie autoimmunologicznej, a następnie szybko powróć do autoimmunizacji w zespołach paranowotworowych, a na koniec do jednego rozdziału na temat jednego podejścia terapeutycznego . Po drodze napotykamy dwa doskonałe, ale zasadniczo zachodzące na siebie fragmenty dotyczące przenikania komórkowego przez przeciwciała DNA i dziwnie skonfigurowany rozdział dotyczący alkoholu, anestetyków i środków przeciwbólowych w reaktywności autoimmunologicznej. Czytanie tej książki jest w niemal równych miary zarówno przyjemne, jak i chaotyczne, pozostawiając wyraźne poczucie, że bardziej logiczne podejście, wycinając nakładanie się i rozszerzając zakres terapii (między innymi dlatego, że stoimy na progu rewolucji w terapii autoimmunologicznej choroby), wytworzyłby znacznie lepszy produkt końcowy. Lepsza redakcja mogłaby pomóc pogodzić rozbieżne poglądy wyrażone przez Rose, Pritsch i Dighiero, czy pomysły Ehrlicha na początku obecnego stulecia podtrzymywały koncepcję autoimmunizacji.
Cieszyłem się jednak niektórymi historycznymi winietami zawartymi przez różnych autorów, takimi jak odkrycie białka Bence Jones w 1845 roku przez tytułowego Henry ego Bence Jonesa, lekarza w szpitalu St. George s w Londynie. Po wysłaniu próbki moczu przez przenikliwego Williama MacIntire a, lekarza w Metropolitan Convalescent Institution (późnej parafii w Londynie), Bence Jones potwierdził oryginalne obserwacje MacIntire a dotyczące białka w moczu, które wytrąciło się w temperaturze 40 do 60 ° C, zniknęło z wrzący i pojawił się ponownie z chłodzeniem. Następnie przeanalizował go szczegółowo, a następnie opisał w swoich wykładach z Gulstonian dotyczących patologii chemicznej, dostarczonych do Królewskiego College of Physicians. Jednak ani on, ani MacIntire nie połączyli tego białka z szpiczakiem mnogim (lub ossium molekularnym, jak to wtedy nazwano).
David A. Isenberg, MD
University College London, London W1P 9PG, Wielka Brytania

[podobne: monoderma, alprazolam, sklerodermia ]
[przypisy: nowotwór płuc objawy, nowotwór wątroby, odma prezna ]